środa, 7 czerwca 2017

Światowy Dzień Seksu

Dowiedziałem się dzisiaj jaki mamy dzień. A ja taki nieprzygotowany do świętowania! Żadnej chętnej kobiety w pobliżu. Ach gdyby tak uczcić ten dzień samotrzeć, choćby i samowtór! Niestety pewnie jak zwykle posiedzę nad książką, która jakoś nie chce się zakończyć i pójdę spać z oczami czerwonymi jak słoń, co się schował w jarzębinie.
Naszła mnie refleksja. (Oczywiście bezwstydna zrobiła to już wcześniej (to wredne najście), ale teraz ją przytoczę.) Świat wciąż zachwyca się zabójcami, nazywa ich: bohaterami, bojownikami, żołnierzami, patriotami i tysiącem innych pięknych określeń, za to brzydzi się seksem. Kochanków obdarza się całym arsenałem epitetów, z których "rozpustnica" jest określeniem stosunkowo najlżejszym, wręcz pieszczotliwym. Moralność ludzka najwyraźniej mieszka w majtkach.
A ja bym wolał, żeby ludzie bardziej się lubili, przytulali, kochali ze sobą, a mniej nienawidzili, walczyli (w imię takich czy innych dyrdymałów), kłamali czy oszukiwali (o zabijaniu nawet nie wspomnę).

I taką właśnie refleksją chciałem się z Wami podzielić. A gdyby jakaś pani chciała przejść od słów do czynów, to dla dobra ludzkości mogę się ewentualnie poświęcić.

3 komentarze:

  1. To święto to chyba tylko dla beki, bo nie wiem skąd i od kiedy są jego obchody - u nas trzeba uważać, tyle mamy świąt i dni ustawowo wolnych od pracy, że lepiej już kolejnymi możliwościami losu nie kusić, gospodarka tego nie udźwignie :)
    Co do Twojej refleksji, to rzeczywiście coś w tym jest. Moralność mieszkająca w majtkach hehe, ciekawy koncept :D

    OdpowiedzUsuń
  2. W 2003 Rada Unii Europejskiej ogłosiła 7 czerwca Dniem Seksu. Dlaczego? W krajach europejskich coraz częściej występuje zbyt niski przyrost naturalny, a dzień poświęcony seksowi- według nich- jest jak najbardziej potrzebny.
    Ale przecież gdyby nie seks... to nie byłoby też innych świąt...






    OdpowiedzUsuń
  3. A gdyby w Dzień Seksu nic nie wyszło, to 21 czerwca jest 'Dzień masturbacji'. Ostatnia deska ratunku.

    OdpowiedzUsuń

The Grey Magus

Szary Mag w wersji angielskiej wypełnia się słowami. Tłumaczka jest (zdaniem korekty z USA) rewelacyjna. No to jeszcze tylko wydać parę...